sobota, 24 maja 2014

Portret Szymona i nasze szczęście zatrzymane w kadrze



Kochani!

Rzadko ostatnio zdarzają się momenty, kiedy przystaję na chwilę, patrzę bez zerkania na zegarek na moje dziecko, uśmiecham się do słońca, chmur i kałuż i po prostu... cieszę się, że żyję!
Pozbierałam kilka takich chwil i oto prezentuję Wam majową, wiosenną kolekcję kadrów:













Zwierzaki sfotografowałam w trakcie zwiedzania ekspozycji Muzeum Ziemi Śląskiej w Opawie, dokąd udałam się okazji Dnia Muzealnika razem z raciborską - najlepszą! - ekipą muzealników pod słońcem.


W międzyczasie zaś powstają portrety. Ostatnio w tym zakresie jest monotechnicznie - ołówek, ołówek, ołówek...

Poniżej portret Szymona, który był prezentem na 18 -te urodziny od siostry Marysi:





Ja teraz uciekam, ale Wy tu wróćcie! Wkrótce jeszcze więcej portretów... ślicznych, radosnych dzieci:)))

4 komentarze:

  1. a Szymon młody przystojniak ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejny piękny portret z "żywymi oczami"! Życzę Ci Moni, aby takich chwil, w których możesz po prostu cieszyć się życiem, było jak najwięcej :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale Lidzia urosła :) śliczna dziewczynka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze:) Zapraszam ponownie!