sobota, 21 czerwca 2014

Kolory czerwca i ostatnie prace



Witajcie!


Wakacje coraz bliżej. Na razie długi weekend w toku. Dziś słonecznie, ale co jakiś czas chmurzy się i wieje dość zimny wiatr. Chodzimy z Lidką po łąkach i zbieramy polne kwiaty. Kiedy nie pada kopiemy w piłkę przy domu. Nasze buzie są już ładnie opalone i ciągle uśmiechnięte :)
Pora na szkolne sprawozdania, wpisywanie końcowych ocen. Pora na miłe, odkładane lektury. Mam parę ciekawych zamówień, w tym jedno do przydomowej kapliczki.


A co u nas w czerwcu słychać?


Nie tylko ja maluję. Lidka też. Na urodziny dla Cioci Kasi i Wujka Rafała stworzyła kwiaty.






Mama zapracowana szykuje kolejną imprezę urodzinową, a że w czerwcu trochę okazji jest, ma pełne ręce roboty. Sama jednak powtarza, że bardzo to lubi.



Mój Mąż też lubi od czasu do czasu coś skroić;) Na zdjęciu powyżej siedzi w ulubionym moim i lidkowym kątku - na schodach do kuchenki. Na nich rano piję kawę, jem, wygłupiam się z Małą i czytam do późna książki.





Ciocia Aniela robi najlepsze torty na świecie! Dla Lidki i dla mnie.





Jeden z moich prezentów - pachnący czekoladą...







A poniżej portret Matyldy:




plansza na nową wystawę:

                                                                  fot. M. Krakowski

i malowany akwarelami widok Rydułtów (format pocztówkowy):




Wspaniałego sobotniego wieczoru i dobrej niedzieli! Trzymajcie się:)

5 komentarzy:

  1. I cóż mam powiedzieć?... Czuję się u Ciebie, jak u siebie w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przyjedź do nas kiedyś, Angel!!! :)

      Usuń
  2. Och, ale mi narobiłaś smaka tym tortem :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach jak ja tu lubie sobie posiedzieć. To nic , że tortu już nie ma !! ja tortów nie jadam:):):
    Uściski!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze:) Zapraszam ponownie!