sobota, 19 kwietnia 2014

Boży Grób 2014 r.


Kochani!

BŁOGOSŁAWIONYCH ŚWIĄT ZMARTWYCHWSTANIA NASZEGO PANA 
dla Was, moich drogich Czytelników!





Poniżej fotorelacja z przygotowań dekoracji kościelnych:




jeszcze przed domem









i już przed drzwiami kościoła




ekipa przy pracy, ja robię zdjęcia:






na razie bez kwiatów:









i z kwiatami (aranżacja florystyczna nie jest naszego autorstwa):









Jak uda się zrobić dobre ujęcie całego Bożego Grobu, to zamieszczę tutaj.

Trzymajcie się ciepło!

środa, 16 kwietnia 2014

Rozważania przy Ołtarzu Wystawienia


We mnie jest tropikalna burza,
We mnie jest wielka przepaść,
We mnie są wytrzebione królestwa.
Lecz Ty, który jesteś w mojej krwi
I znasz jej pychę i głód,
Nie wódź już dłużej na pokuszenie
Mojej krwi, pychy i głodu,
Lecz przebacz pustkę i brzydotę nędzarzowi
(...)
I nie niszcz mojego ducha, Panie,
Jak zniszczyłeś szczep Datana i Abirama,
Ale odnów go
Jak mury świątyni,
W której spoczywały węże
Na ołtarzach.


Bo ja pragnę, Boże, na przekór
Wszystkim zwątpieniom i pokusom,
W godzinę mojej śmierci,
Gdy już nikogo nie będzie
Między mną a Tobą,
Spocząć
W Twoim spojrzeniu
(...)

                                         R. Brandstaetter "Pieśń o moim Chrystusie"


Kochani,

czasem właśnie tak po prostu, kiedy tylko czas pozwoli, lubię usiąść na chwilę i poczytać wiersze. Świat bez poezji nie miałby smaku...
Powyżej cytuję fragmenty, które ostatnio mnie ujęły, a z którymi się identyfikuję. Lepiej nie umiałabym tego wyrazić.


Pozostaję w takim nastroju - refleksyjnym.
Ołtarz Adoracji na Wielki Czwartek już gotowy. Wizerunek Jezusa malowałam na styropianie. To dość wymagające podłoże malarskie. Farbę trzeba nakładać grubymi warstwami, bo ciągle wsiąka, poza tym "wychodzi na wierzch" porowata struktura. Traktuję to jako zamierzony efekt artystyczny;)






widać wielkość obrazu


Tak wygląda gotowa Ciemnica. Z pomocą rodziny, z dodatkiem styropianowej kraty i włóczni, udało się dziś wykonać:



Cdn. wkrótce! Pozdrawiam i życzę owocnego spędzenia przedświątecznego czasu.
Monika

piątek, 11 kwietnia 2014

Kubuś i ekipa



Witajcie!

Dziś krótko, bo ostatnio panicznie potrzebuję snu, a obecna pora (22:44) bardzo do tego skłania.
Jakiś czas temu powstało w przeciągu pięciu godzin lekcyjnych kolorowe malowidło na ścianie szkolnego gabinetu pedagogicznego:




Tak wygląda w całości - i właśnie w tym miejscu należą się podziękowania dla Pani Pedagog za pomoc w nanoszeniu na ścianę tła. Dzięki Monia! :)






Jeszcze jednej Monice zaś dziękuję za niespodziewany prezent, który sprawia mi wiele radości i który szczerze przypadł mi do gustu. Jest taki "mój"! Dziękuję Ci! :)






... a my się szykujemy na przyjęcie - w bieli z nutką vintage... świętujemy 30. urodziny Męża:)))




Udanego weekendu!

niedziela, 6 kwietnia 2014

Z malowaniem jak z niezmiernym morzem



Nauka jest jak niezmierne morze… Im więcej jej pijesz, tym bardziej jesteś spragniony. Kiedyś poznasz, jaka to jest rozkosz… Ucz się, co tylko jest sił w tobie, żeby jej zakosztować!


Stefan Żeromski, Syzyfowe prace


Witajcie!

Uczę się... malować. Ślęczę wieczorami nad paletą przypominającą istne pobojowisko kolorystyczne, zawzięcie mieszam farby z sześciu tubek, żeby otrzymać barwę przypominającą odcień ludzkiej skóry - na czole, skroniach, pod oczami, na policzkach i czubku nosa. Każde to miejsce ma inny ton! 
Czasem wściekła z braku oczekiwanych efektów jestem zmuszona mieszać, malować, poprawiać raz po raz... i wylewać hektolitry brudnej wody, by nie barwiła mi pędzli na niepożądany kolor, czasem prawie już zadowolona idę zaparzyć piątą filiżankę kawy (nie dziwi, że piąta, dziwi, że o 23.00!). Najważniejsze dla mnie to, żeby się nie bać malować i nauczyć się robić to z rozmachem.

Widzę, że im więcej się maluje, tym większą ma się na to ochotę. Ostatnio w dłoni pędzel mi gore, a wczoraj dosłownie rwałam włosy z głowy, bo za mocno ścisnęłam tubkę z różową farbą i znalazła się na mojej głowie.

W dość ekspresowym tempie powstał portret przesympatycznych ludzi. Już jakiś czas temu Pani Halina zamówiła obraz w prezencie na urodziny swojego Męża. Tak wygląda:



Akryl na płótnie, 40x50 cm

Już wkrótce pokażę Wam jak postępują prace przy Grobie.
Miłego niedzielnego popołudnia!



sobota, 29 marca 2014

Hodegetria z dykty, muszli, bursztynu i szkła



Kochani!

Przeżywamy czas Wielkiego Postu. Ja wybiegam jednak myślą już do uroczystości Triduum Paschalnego, bo to dla mnie nie tylko szczególny, ale też dość pracowity czas. Przygotowania ruszyły już pełną parą. "Układ podwójny" (jakby powiedzieli astronomowie) podobny jak co roku - Tata w piwnicy, ja u siebie w pokoju - szkicujący, wycinający, szlifujący, malujący, umorusani i spoceni. Niemniej oboje uważamy zawsze, że warto!
Dziś uchylam tylko rąbka tajemnicy:

Do Bożego Grobu wprowadzimy nowy element, jakim będzie tło dla Najświętszego Sakramentu. Wybraliśmy motyw Matki Bożej z Dzieciątkiem, bo dobrze koresponduje z atmosferą sanktuarium maryjnego.
Zarys prac krok po kroku wygląda następująco:

1. szkic z poprawkami na sklejce:




2. forma po wycięciu, pomalowana na biało:




3. złocenie, srebrzenie (a potem szorowanie pomalowanych niechcący paneli):




4.kruszenie muszli, tłuczenie szkła, dewastacja korali:










5. układanie na obrazie poszczególnych elementów dekoracyjnych, klejenie, i oto efekt końcowy:








I jak, podoba się?

Dobrego niedzieli, moi Mili!

PS. Pamiętajcie, że najlepsze pomysły wpadają do głowy o szóstej rano w sobotę przy kawie po czterech godzinach spania! ;)

czwartek, 20 marca 2014

Azyl


Witajcie!




To jest ostatnio miejsce, w pobliżu którego najchętniej lubię przebywać u siebie w domu.
Kolumnę wykonał dla nas na zamówienie Pan Krzysztof Bażan, znakomity sztukator, którego pracownia mieści się w Połomii. Gładka powierzchnia śnieżnobiałych kanelur na trzonie podpory ładnie kontrastuje z chropawą, surową fakturą okna ze szprosami.
Za wyjątkiem mnie nikt nie zrozumiał jeszcze genialności tego pozornie sprzecznego zestawienia. No, ale przecież nie każdemu jest dane rozumienie sztuki, prawda? ;)




Siadam w fotelu, biorę do ręki ciekawą lekturę, stawiam obok siebie filiżankę z kawą, przez moment wpatruję się w ciepły blask świec, zanim odpłynę w myślach daleko stąd...
No co?!? Pomarzyć już nie można?...



Takiego wymarzonego weekendu Wam życzę!




sobota, 15 marca 2014

Dream&Smile... i łąka


Witajcie!

Wiosna... ach! Słonko świeci (może akurat nie dziś), świat nabiera kolorów. Pora się zabrać za domowe porządki, zetrzeć kurze, wpuścić do środka świeże powietrze i zadbać o odpowiednie dodatki.
Iz i Redem z Old Tools proponujemy Wam takie pastelowe, optymistyczne akcenty do domu:






 










Jeśli ktoś chętny proszę pisać na adres mailowy: monim22@gmail.com.


***


Szkołę Podstawową nr 2 w Pszowie już znacie. Od niedawna jest jeszcze bardziej przyjazna uczniom. Na holu, gdzie znajdują się sale lekcyjne dla klas 1-3, wyrosła trawa i zakwitły kwiaty. Ktoś wypuścił kolorowe baloniki, a po szkolnym niebie przepływają literki alfabetu!
Razem z Panią Dyrektor, która jest plastyczką, a także przy udziale uczniów klasy trzeciej i piątej wymalowaliśmy taką łączkę:








Nasze wspólne dzieło nie jest jeszcze wykończone, ale na pewno nad tym wkrótce popracujemy:)

Dobrego, słonecznego weekendu!

sobota, 8 marca 2014

Błękitna plansza i marcowe nowości


Hej, hej! Jesteście tu jeszcze?

Zdaję sobie sprawę, że ostatnio nie zamęczam Was niezliczoną ilością postów. Trochę odpoczęliście ode mnie. Dziś już jednak się melduję. Żyję jeszcze:)
W Muzeum w Raciborzu do końca marca trwa wystawa fotografii Bolesława Stachowa. Zapraszam Was na nią serdecznie!


                                                                                       fot. M. Krakowski

                                                                                                                                   fot. M. Krakowski



Wystawy organizowane są w dawnym kościele dominikanek pochodzącym z XIV w. Nie dość, że same w sobie są ciekawe, to w dodatku odbywają się w niesamowitej przestrzeni.
Do wykonania planszy widocznej na powyższych zdjęciach zainspirowała mnie twórczość amerykańskiej malarki Karin Jurick:







U nas w domu zaś wiosennie, kwiatowo, pracowicie:





Po jednym dla każdej uroczej Czytelniczki:





moje nowe nanoakwarium:)




i całkiem nowy nabytek - wymarzona kolumna, o której jeszcze napiszę, bo nie umiem się nią przestać zachwycać:



Miłego sobotniego wieczoru, dobrej niedzieli!