Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 czerwca 2015

Portret Szymonka i nasza czteroletnia motocyklistka



Kochani!

Dziś ekspresowy wpis, bo weekend był pracowity i chyba czas na oddech...:)

Prezentuję Wam portret chłopca, który przystąpił w maju do I Komunii Świętej:









Jakie ma niezwykłe oczy, prawda?


***


Nasza córeczka obchodziła w sobotę swoje czwarte urodziny. Szczęśliwa z powodu gości, dwudniowego przyjęcia, prezentów i uścisków, padła zmęczona przed paroma minutami i zasnęła kamiennym snem.










Maleńka, kiedy tak urosłaś?




Dobrego tygodnia dla Was wszystkich!

wtorek, 26 sierpnia 2014

Dom w zieleni na urodziny



Kochani!


Moja ciocia wpadła na pomysł, by podarować swojej siostrze i szwagrowi z okazji okrągłej rocznicy urodzin nietypowy prezent - obraz, który miał przedstawiać ich dom z pięknym ogrodem, z gospodarzami włącznie. Takie zamówienie to dla mnie nowość. Lubię jednak twórcze wyzwania, szczególnie, że było to zlecenie "z dreszczykiem", które wymagało ścisłej konspiracji i umiejętnego obfotografowania posesji bez wzbudzania podejrzeń:




Na szczęście tylko Barney się zorientował, że intruz łypie zza krat bramy trzecim okiem w ręce;)





Gotowy obraz prezentował się tak:




Detale:

















Ciocia, która zamawiała obraz i ciocia, która go otrzymała bardzo były zadowolone z efektów moich starań. Poniżej fotorelacja:














Dzięki, Michałku, za te zdjęcia! Śliczne mam Ciocie, prawda?
Warto było zarwać kilka nocek dla tych wzruszających momentów:)



Świetnie spędziliśmy czas na przyjęciu urodzinowym. Lidka okazała się prawdziwą lwicą parkietu. Pierwsza wyszła na środek, podniosła ręce do góry, zamknęła oczy, obróciła się parę razy wokół własnej osi i zaczęła pląsać. Potem oczy otwarła i dała prawdziwego czadu, co widać:




I tak oto szczęśliwie skończyła się historia z obrazem i z dzisiejszym postem.
W następnym pokażę Wam miejsce, które wczoraj poznałam, a które doprowadziło mnie do łez i o którym nie mogę spokojnie myśleć, bo dostaję palpitacji serca.

Ściskam Was cała jeszcze rozdygotana!

PS. Dla uniknięcia dwuznaczności informuję, że wyraz twarzy mojej cioci na tym ostatnim zdjęciu oznaczał wzruszenie, a nie politowanie - bo ktoś już mnie o to zagadnął ;)

sobota, 17 maja 2014

Pan Benedykt



Kochani!

Choć Pana Benedykta nie ma już wśród nas, żyje w sercach swoich Bliskich. Oni pamiętają...
Portret powstał ze zdjęcia formatu A5 i był podarunkiem wnuczki dla babci - żony sportretowanego.





Dla mnie rysowanie osób nieżyjących jest wyjątkowe i bardzo skłania do refleksji, szczególnie kiedy pracuję nad oczami. W twarzy Pana Benedykta jest tyle dobroci i ciepła, że mam nadzieję, iż choć trochę udało mi się ich uchwycić.



***



I jeszcze podziękowanie:




Wspaniałej niedzieli dla Was!

piątek, 11 kwietnia 2014

Kubuś i ekipa



Witajcie!

Dziś krótko, bo ostatnio panicznie potrzebuję snu, a obecna pora (22:44) bardzo do tego skłania.
Jakiś czas temu powstało w przeciągu pięciu godzin lekcyjnych kolorowe malowidło na ścianie szkolnego gabinetu pedagogicznego:




Tak wygląda w całości - i właśnie w tym miejscu należą się podziękowania dla Pani Pedagog za pomoc w nanoszeniu na ścianę tła. Dzięki Monia! :)






Jeszcze jednej Monice zaś dziękuję za niespodziewany prezent, który sprawia mi wiele radości i który szczerze przypadł mi do gustu. Jest taki "mój"! Dziękuję Ci! :)






... a my się szykujemy na przyjęcie - w bieli z nutką vintage... świętujemy 30. urodziny Męża:)))




Udanego weekendu!

sobota, 17 sierpnia 2013

Wyniki candy i handmade-owe cuda z muzyczną dedykacją



Witajcie!


Mówią, że lepiej późno niż wcale. Więc ja też, spóźniona o jeden dzień z powodu wyjazdu do Krakowa, dopiero dziś podaję wyniki wakacyjnego candy. Zawieszka:




wędruje do:



 
 
Serdecznie Ci gratuluję, Arniko! :) Proszę podaj mi swój adres domowy (na monim22@gmail.com).
Wszystkim Wam, Czytelnikom blogowym i facebookowym, dziękuję za udział w zabawie i zapraszam na kolejną już wkrótce!
 
***
 
 

Jest taka jedna Asia, która posiada wiele talentów. Prowadzi bloga made by judi. Zrobiła dla mojej Lidki cudowny pledzik i poszewkę na poduszkę, a dla mnie dwa malutkie serca:) Komplecik jest śnieżnobiały z lawendowymi i turkusowymi akcentami. Sprawdza się wspaniale! Dzięki niemu jest u nas jaśniej, przytulniej i po prostu niepowtarzalnie.






Kochana Asiu, dziękuję Ci raz jeszcze w imieniu swoim i Lideczki. Jesteśmy obie bardzo wdzięczne i wciąż zachwycone Twoim i Twojej Mamy pledem!
Mój Michał wyszukał niedawno przepiękny utwór. Pomyślałam sobie, że byłby dobrym podziękowaniem za Twoją pracę. Przyjmij więc tą muzyczną dedykację. Mam nadzieję, że Ci się spodoba!

Wszystkie moje drogie Czytelniczki, czujcie się zaproszone do wysłuchania i obejrzenia Ocean Princess. Zasłużyłyście na to, bo wszystkie podobnież jak bohaterki teledysku, jesteście piękne, twórcze, dobre i silne!




 
 
Cudownej soboty i jeszcze lepszej niedzieli!
Pozdrawiam Was serdecznie,
 
Monia

wtorek, 18 czerwca 2013

Czerwcowy popołudniowy post




Witajcie!

Taki ukrop dziś... Na ochłodę pokazuję zdjęcia w zimnych przytłumionych barwach.



Te piękne naszyjniki wykonała dla mnie Avrea. Zapragnęłam takie mieć i... oto mam:) Dziękuję Ci, kochana Ag, z całego serca! To był bardzo miły gest - i wielka radość wiedzieć, że są jeszcze ludzie, którzy obdarowują innych bezinteresownie! Są bardzo twarzowe i noszą się cudownie:)


Córka Ag wykonała dla Lidki breloczek w kształcie żółwia. Mała się z nim nie rozstaje, paraduje dumna po całym mieszkaniu dzierżąc w rączce ten uroczy upominek. Dziękuję w imieniu swoim i Lidki:D

Po szkolnych końcoworocznych wariacjach - stopnie, poprawy, odpytywania - pora na chwilę usiąść, dogonić własne myśli, delektować się ciszą i kawą (w Waszym towarzystwie pewnie smakowałaby lepiej:).




Gorących pozdrowień nie przesyłam, za to chłodne i orzeźwiające jak najbardziej tak;)

sobota, 1 czerwca 2013

Wielkie zmiany i jeszcze większa radość:)))




Witajcie!

Dziś ekspresowo, bo Dzień Dziecka czeka! :D
Tak się mile składa, że ja mam tego dnia co roku podwójne święto (też w końcu jestem dzieckiem), dlatego dzielę się z Wami moją radością i chwalę prezentami.



Ciasto się piecze, woda na kawę gotuje, a mi bardzo szkoda, że nie mogę Was wszystkich u siebie gościć...




Jestem bogatsza o:


i:

Czy Wy to widzicie??? Mam gotycką rozetę! Jupi!!! :D

Jest jeszcze coś, co otrzymałam w prezencie - nową fryzurę, całkowicie nową! Wczoraj było drastyczne cięcie, zmiana koloru i ... jestem nie do poznania. Doskonale się teraz czuję, wyglądam radośniej i tak trochę z pazurkiem. Efekty będziecie mogli obejrzeć wkrótce, już nie na blogu, ale w całkiem innym miejscu, które się tworzy, a które również będzie dla Was i będzie moją dumą!

Przesyłam Wam urodzinowe pozdrowienia i uśmiechy:) A wszystkim czytającym mnie Dzieciom małym i dużym składam najlepsze życzenia wszelkiej pomyślności!

PS. Na candy urodzinowe zaproszę Was w późniejszym terminie. Wybaczcie, póki co - doskwiera brak czasu.

sobota, 25 maja 2013

Serce z kamienia i naręcza kwiatów




Witajcie!

Wyobrażacie sobie? Niespełna miesiąc temu wracając z moimi Bliskimi i Przyjaciółmi z pysznego obiadu w Zwardoniu, gdzie Michał i Dawid mieli swoją prezentację (o której pisałam tu) i szurając nogami po polnej górskiej ścieżce natknęłam się na ... kamień w kształcie serca. Wymarzony wprost dla mnie! Idealny! Musi być mój - pomyślałam wtedy. Brak czasu i odpowiednich narzędzi, a także głębokość, na której tkwił kamień uniemożliwiły jego wydobycie. Cóż... pogodziłam się z jego stratą. Pewnie wkrótce znajdzie innego właściciela - przemknęło mi przez myśl.
Jaka moja radość była wielka w parę dni później, kiedy okazało się, że ów kamień wylądował u mnie na półce!!! To Jagoda i Dawid, którzy zatrzymali się w Zwardoniu na dłużej zrozumieli moją potrzebę. Uzbrojeni w odpowiednie narzędzia kamień wydobyli i dostarczyli go na Pszowskie Doły. Wiecie, jaką miałam niespodziankę i frajdę? :D
A potem na deser dostałam jeszcze fotorelację z akcji "Wydobycie serca Moni", za którą bardzo dziękuję Jagodzie, a którą się z Wami dzielę:




A tu już u mnie:



Wczoraj miałam bardzo intensywny dzień (o, który mój dzień nie jest ostanio intensywny?:). Ale dostałam tyle kwiatów, że pachnie nam teraz w pokoju jak w ogrodzie. A najlepsze jest to, że żadnych się nie spodziewałam.
Ten czerwony dostałam za wykład o śniegu w malarstwie, który przeprowadziłam w liceum plastycznym dla uczniów i zaproszonych gości:



Przepiękny, delikatny i pastelowy bukiet dostałam chwilę później od mojego Męża - tak bez okazji, chyba za to po prostu, że jestem:) Kwiaty są takie, jakie lubię. Trochę przypominają polne, dlatego włożyłam je do białej kanki na mleko. Wolę takie niż róże. Te fioletowe drobne kwiatuszki nawet kiedyś zbierałam na chorwackim wybrzeżu.






Pod wieczór odwiedzili mnie moi dawni uczniowie, z którymi miałam lekcje historii przez rok, kiedy zaczynałam pracę w szkole. Przynieśli ze sobą bukiet bzu i słodycze dla Lidki. Opowiadali, co u nich słychać. Pochwalę się, że wyrośli na wspaniałych młodych ludzi. Są harcerzami, więc wstępnie Lidkę zapisali już do zuszków;D Ewelinko, Justynko, Kubo - dzięki Wam!



Dziś Lideczka podarowała mi cudowne kwiaty z okazji przyspieszonego Dnia Matki. Zapewne zakup dokonał się w warunkach konspiracyjnych z Tatusiem;)






Co będę dziś porabiać? No, a jak myślicie? :)
Mam przed sobą paletę z moimi ukochanymi błękitami. W pokoju leżą dwie płyty o wymiarach 180x75 cm. Wszędzie panuje rozgardiasz. Pędzle, tubki z farbami, szmatki to będzie moja rzeczywistość przez najbliższe kilka dni. Boże Ciało już wkrótce, więc nie sposób, żebym próżnowała! Projekt jest ambitny, wymaga wiele wysiłku, a czasu jest mało. Tata robi fachowe konstrukcje w garażu, ja zajmuję się stroną estetyczną całości. Jak skończymy, to się Wam pochwalimy! Na razie nie trzymajcie kciuków, życzcie nam po prostu powodzenia!




Ściskam Was sobotnio!!! Dobrej, ciepłej niedzieli (brrr, jaki dziś ziąb;/)

PS. W imieniu swoim i mojej uczennicy Ewy Walickiej, która robi piękne zdjęcia i działa w stowarzyszeniu "FotoBalans" chciałam Was serdecznie zaprosić na bardzo ciekawie zapowiadającą się wystawę: