wtorek, 19 lutego 2013

Dzień pełen wrażeń

Wyjazdowy, śnieżny, baardzo sympatyczny... w towarzystwie Męża, Lideczki i Wojtusia:)




Były też jedyne w swoim rodzaju zupa grzybowa, sałatka, kawa...






i dekoracje w karczmie "Ochodzita":)



Od niedawna zaczęłam też z moim Tatą projektować Boży Grób. Pierwsze zdjęcia są:



O postępach prac będę informować:)
Serdecznie Was pozdrawiam Mili Czytelnicy!

11 komentarzy:

  1. oo w Wiśle się bawiliście :) jestem ciekawa projektu :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  2. Malutka jest śliczna:))
    Będę wypatrywać postów z projektu:)
    Miłego wieczorku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udanego wieczoru i dobrej nocki, pozdrowienia!

      Usuń
  3. O, moje ulubione Witki w klimatycznej Ochodzitej :) Mam nadzieję Monisiu, że dobrze wypoczęłaś! Zresztą w takim towarzystwie o to nie trudno - Lideczka, Wojtuś, Mężuś, ach...
    ...a swoją drogą jestem ciekawa jak Go namówiłaś na zamieszczenie fotki z Jego udziałem na blogu :) /cudowne zdjęcie!/

    Pozdrawiam Cię serdecznie zapracowana Artystko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypoczęłam świetnie, przy czym aktualnie jestem znów w pracy, sypiąc brokatem na styropian. Jestem więc nie tyle ozłocona, co dosłownie osrebrzona, szczególnie atrakcyjnie wygląda to biorąc pod uwagę mój strój do pracy - zapaćkaną koszulkę i potarganą spódnicę, ale już taki urok artystów (choć pewnie przy określaniu własnej osoby w ten sposób powinnam dodać cudzysłów:)
      A co do profilu Michała - tak długo nalegałam, żeby zgodził się na tą publikację, że ustąpił (czytaj: nie miał wyjścia, hihi). Zresztą, całkiem do twarzy Mu z nosem przyklejonym do policzka Lideczki;)

      Moc uścisków, Kasiu, dla Ciebie!!!

      Usuń
  4. Nie ma to jak trochę odpoczynku. Fajne klimaty w tej Ochodzitej. Nie śmierdzą te farby? Wygląda mi to na olejną. Weź lepiej maluj akrylami :)
    Pozdrawiam
    Red

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmierdzi to mi czasem moje lenistwo, te farby nie:) Najpierw malowałam bezzapachową emulsyjną, później właśnie emalią akrylową. Na wyschnięcie oleju to bym się pewnie nie doczekała...:)
      Pozdrawiam Redzie!

      Usuń
    2. To dobrze że to nie olejna, a juz się martwiłem o Twoje szacowne zdrowie....Koniecznie pokaż w całości Boży Grób.
      Pozdrawiam Moniko ;-D
      Red

      Usuń
    3. Dzięki:)
      Grób oczywiście pokażę!

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze:) Zapraszam ponownie!