Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przegląd miesiąca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przegląd miesiąca. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 listopada 2014

Wszystkie naraz


Podsumowałam dziś moją pracę w przedziale czasowym styczeń-październik 2014 r. Zebrałam wszystkie portrety i inne obrazy w wielką mozaikę. Okazało się, że trochę tego jest...




Następne w drodze. Nie mogę ich na razie pokazać, bo nie trafiły jeszcze do rąk właścicieli. Praca jednak wre, i na szczęście, końca nie widać... :) O tym właśnie marzyłam - by to, co robię, było niekończącą się opowieścią -

- jak moja miłość do tego, co proste i piękne






- jak moja miłość do książek (obecnie czytam trzy naraz)




Dobrze jest mieć bloga. Dobrze jest mieć WAS!
I wszędzie wokół kredki, ołówki, farby, książki, przydasie, dobrych ludzi, muzykę, niebo, aparat, marzenia, zabytki, dom, pasje, filiżankę kawy, możliwości, ochotę, mnóstwo uśmiechu, zdrowy sen, złote światło, sandały, witraże, pola, drogi. Dobrych ludzi, pisałam już?!?! Szczęśliwie jest ich wokół mnie pełno.
Dzięki Wam, dobrzy Ludzie, za to, że jesteście; że dzięki Wam mam ręce pełne roboty (bylebym trupem nie padła, jak zwykłam mówić).

Dobrego sobotniego wieczoru, wspaniałej niedzieli, Kochani!

wtorek, 1 października 2013

Wrzesień w obrazkach






Tym razem była prawdziwa uczta tematyczna i kolorystyczna.

W życiu to wszystko lepiej smakuje, jak jest przyprawione miłością.
Trzeba jej dodawać wszędzie. Gdzie się tylko da
Anna Ficner-Ogonowska






czwartek, 1 sierpnia 2013

Lipiec w obrazkach, wyróżnienie i nominacje



Witajcie!



Było kolorowo, wakacyjnie, smacznie, pejzażowo, rysunkowo. Od początku miesiąca maluję i portretuję dla Was w sposób bardziej zorganizowany i sformalizowany.

Ostatnie dni wypełniła mi praca. Szykują się nowości. Poza tym powstają rysunki, których pokazać nie mogę, bo mam zasadę, że nie publikuję prac (gł. portretów) zanim nie dostanie ich do rąk właściciel. Zresztą jest to zazwyczaj misterna robota, której nie jestem w stanie wykonać jedynie w przerwie na kawę, stąd chwilowa cisza w publikowaniu moich wytworów.
Pokażę niebawem!


***


 Bardzo dziękuję Asi z bloga made by judi za zaszczytne wyróżnienie! Asia coś dla mnie "zmalowała", ale jej praca zasługuje na oddzielny post:)




Zasady zabawy są następujące:

1.Nominowana osoba pokazuje nagrodę.
2.Dziękuje za nominację.
3.Ujawnia 7 faktów o sobie.
4.Nominuje 7 blogów.
5. Informuje o nominacji blogi nominowane.
 
 
No to tak - siedem faktów o mnie (oczywiście całkowicie Wam nieznanych;P)
1. Piję od sześciu do siedmiu kaw dziennie.
2. Uwielbiam czytać książki, nawet jeśli są to sztampowe romansidła.
3. Nie lubię sprzątać ani myć zębów (od czasu do czasu jedno i drugie jednak robię;)
4. Planuję nauczyć się języka włoskiego tak, żeby żaden Włoch nie odgadł, że jestem Polką.
5. Jestem w gorącej wodzie kąpana, szybko się złoszczę i nie wolno mi przeszkadzać, kiedy maluję.
6. Niektórzy uważają, że mam dość skrajne poglądy na życie, ja uważam, że są to jedyne słuszne poglądy.
7. Momentami naprawdę potrafię zawalczyć o swoje:)
 
Nominowane blogi:

Udanego wieczoru!

środa, 5 czerwca 2013

Maj w obrazkach




Witajcie!

Dziś robię nieco spóźniony przegląd minionego miesiąca. U mnie teraz tyle się dzieje, że wszystko, co robię zmienia się jak kolorowe szkiełka w dziecięcym kalejdoskopie. Portret, lekcje, warsztaty, dekoracje, prelekcje, zaległe sprawdziany, urodziny, porządki, konkursy, konferencje, sesja zdjęciowa, i znów porządki itd. Uff! Tempo życia i nieco ograniczony czas na sen spowodowało, że moje dobre zdrowie na razie zawisło na włosku... ale się nie dam!:)

Spójrzcie, co się działo w "Świecie Moni" w maju:




Miesiąc upłynął pod znakiem ołówkowych portretów ślicznych młodych kobietek, ale były też ogromne akrylowe wizerunki wielkich ludzi Kościoła i maleńka akwarelowa deseczka. Było dużo kwiatów, dużo prezentów, dużo słońca i pogody (ale bardziej pogody ducha;), tęcza, spotkania z kochanymi ludźmi i cudowna niezmierzona przestrzeń niebieska!!!
Tyle się dzieje..., ale jestem szczęśliwa:) i dziękuję za tyle Łask Panu Bogu! Za to, że daje mi odczuć swoją Obecność. Za całe to piękno, którym mnie zewsząd otacza. 

Dziękuję też Wam! Tyle ciepłych życzliwych słów ostatnio usłyszałam, tyle uśmiechów zostało skierowanych w moją stronę, tyle rąk objęło moją szyję - są one dla mnie znakiem, że warto kochać, pracować, starać się i trudzić, że warto mieć nadzieję, nie ustawać w biegu i żyć nie tylko dla siebie. 

:)))

Niedługo napiszę o przesympatycznej Ewelinie. Chcę Wam pokazać, jakie dzieła sztuki wychodzą spod Jej rąk - pieczone, dekorowane i bardzo, bardzo smaczne!

wtorek, 30 kwietnia 2013

Kwiecień w obrazkach






Witajcie już prawie majowo!


U mnie pod koniec miesiąca jest tak, jak widać na załączonym obrazku:
dużo błękitu, głowa w chmurach, trochę zieleni, więcej nadziei.
Są pędzle, kwiaty, światło.
Istna mieszanka - rozpoczęte wątki, droga przed sobą, pomysłów bez liku i motyle w brzuchu z tego wszystkiego.
Niech i tak będzie:)))

Życzę Wam niezapomnianych chwil i cudownych wrażeń na czas pierwszych majowych dni!
Do napisania wkrótce, może już tym razem z konkretnym portretem we wpisie! ;D

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Marzec w obrazkach. Pozostając w klimacie Świąt


Dobry był ten miesiąc - intensywny, pracowity, twórczy. Dałam radę. Momentami padając na twarz ze zmęczenia, momentami ze łzą w oku, bo myślałam, że nie ogarnę i się posypię, ale dałam radę. Wspierali mnie Mąż, Rodzice, Przyjaciele, nawet moi wspaniali Uczniowie, z którymi kontakt odmładza mnie bardziej niż najlepsze kremy pH:) Uskrzydlało mnie każde spojrzenie mojej najdroższej Dzieciny.

Tyle komplementów naraz już dawno nie zdarzyło mi się usłyszeć. W największym stopniu dotyczyły tegorocznego Grobu Pańskiego. Wykonanie dekoracji do Ciemnicy też bardzo przypadło ludziom do gustu. Gratulowali pomysłu, podziwiali twarz Jezusa. Mnie osobiście zaś zaskoczyła łatwość, z jaką przyszło mi namalować to niesamowite Oblicze, tym bardziej, że podłoże było nietypowe (styropian; widać pory!) i kształt tego podłoża dodatkowo nie ułatwiał sprawy.
Ostatnio często chodziła po mojej głowie myśl, by zacząć malować obrazy religijne - przedstawienia Chrystusa, Matki Bożej, świętych. To byłaby moja modlitwa.



A co u nas po Świętach? Zobaczcie:




Ciocia upiekła między innymi dla nas same pyszności: mazurek i sernik z rosą. Ani jednego ani drugiego już nie ma:) Mama upiekła "kołocz" (wszyscy wiedzą co to?;) z serem, jabłkami i budyniem. Nie zdążyłam nawet zrobić zdjęć, tak szybko wszystko się rozeszło;) Taaak, tylko (kilo)gramów przybyło...

Dostaliśmy też autorskie pisanki (Dawidzie, dzięki!). Wtajemniczeni wiedzą:


Ja zapalałam świece (bo kadzidełek nie uznaję!) i pachniało lasem:


A na dodatek gałązki wierzbowe, które dostałam od Taty naszej Kasi (:)) wypuściły listki - znak, że wiosna idzie. A Wy nic tylko na śnieg narzekacie!;D



Wiecie, gdzie teraz wirtualnie przebywam w każdej wolnej chwili, o ile takie mi się przydarzą w ciągu dnia? 
We Francji! Wędruję po ścieżkach Owernii i Prowansji, otoczona malowniczym krajobrazem, wśród pól i pastwisk, podążam wzdłuż biegu strumieni, wspinam się na zielone wzgórza, chodzę po łąkach... i zaglądam do wnętrz opuszczonych, tajemniczych, cichych romańskich kościołów. Na samą myśl i wyobrażenie o tym czuję wszystkie motyle w brzuchu;) Tyle we mnie emocji, zachwytu, pasji! Mam wrażenie, że wszystkie te uczucia wręcz rozsadzają mnie od środka. Odkrywam na nowo książkę: 


Uwierzcie, to o niebo lepsze od seriali telewizyjnych!
Każda średniowieczna katedra, jak pisze autorka, jest upajającym oderwaniem się od ziemi, przyprawiającym o zawrót głowy wstępowaniem w górę, błąkaniem się wśród łuków przyporowych... 
Sami widzicie, coś wprost dla mnie!:D

źródło: commons.wikimedia.org

Dobrego tygodnia!


sobota, 2 marca 2013

Styczeń i luty w obrazkach


Już sądziłam, że definitywnie zrezygnuję z miesięcznych przeglądów. Co mam pokazywać, skoro czasem napiszę dwa posty w przeciągu trzydziestu dni?
Jednak ostatnio trochę się tego nazbierało: akwarium, światełka, ściana w korytarzu, malowidło w klasie i na deseczce do krojenia, styropianowe dekory i artykuł o gwiazdach...
Wiecie, dobrze mieć bloga... To taka miła odskocznia, a zarazem mobilizacja, by się nie zniechęcać, by działać i wiedzieć, że to, co się robi ma jakiś sens.

... nawet półeczka w kuchni zachwyca mnie dziś swoją prostotą




Ta brązowa obtłuczona kanka na mleko do niedawna stała w najciemniejszym kącie naszej piwnicy. Raz tylko na nią spojrzałam i wiedziałam, że długo tam nie zabawi;)
A widzicie ten śliczny słoiczek z ptaszkiem? Widać u dołu rysę, prawda? Genialność mojego umysłu polega na tym, że doświadczenie życiowe nie nauczyło mnie, a mój rozum nie podpowiedział, że nie należy delikatnego naczynka zalewać wrzątkiem... i po usłyszeniu takiego: krrrraaach! podniosłam słoik bez dna.

Dziś jednak nie mam zamiaru się tym przejmować. Jest wspaniała pogoda, po błękitnym niebie płyną majestatyczne (dosłownie! tak piękne!!!) obłoki, zbliżają się wakacje, a mój Michał niedawno pozbył się kamieni w nerkach, ja swobodnie oddycham, Lidka słodko śpi. Piętro niżej Mama słucha piosenek o Bogu, których cicha melodyjność dochodzi do moich uszu...

Chciałoby się powiedzieć: Świętem niech się stanie życie!!!

Naszej drogiej Cioci Kasi dziękujemy za urocze zdjęcia Lideczki bawiącej się z Błażejkiem, synkiem Asi i Darka, którego portret też miałam przyjemność malować:)



Cieszcie się weekendem! Przesyłam serdeczne pozdrowienia:)

sobota, 1 września 2012

Witaj szkoło!


Torba kupiona z okazji rozpoczęcia roku szkolnego już czeka na książki, papiery, sprawdziany... Pierwsze segregatory z dokumentacją poszły do sekretariatów, trzy potwierdzenia o tym, że nie jestem karana dostarczone (każde wartości 50 zł; kopii nie przyjmują), trzy szkolenia BHP, badania lekarskie (ciekawe czy w poniedziałek na trzecim badaniu znów mi upuszczą tą moją cenną krew?;). Tak w Polsce bywa...



Jestem nieco stremowana, ale chyba mogę powiedzieć - szczęśliwa:)



Zapowiada się rok pełen wrażeń.
Oby tylko wszyscy na tym skorzystali:
i ja i, przede wszystkim!, moi uczniowie - ci mali i ci prawie dorośli.



Prowadzenie bloga w związku z tym nie będzie takie proste.
Postaram się jednak tu bywać, Wy też czasem zerknijcie. Zapraszam jak zawsze!

Zaniedbałam też moich drogich Klientów.
Przepraszam!
Pawle, Twój portret ślubny ciągle powstaje, powoli, ale jednak.
Dominiko, o Twoich zawieszkach też pamiętam! Lepiej późno niż wcale...


Za oknem smutno i mgła.



Dziękuję Avreo za przemiłe wyróżnienie!


I już bardzo krótko: panorama sierpnia:


Pozdrawiam Was wrześniowo!
Wszystkiego dobrego, trzymajcie się:)

poniedziałek, 30 lipca 2012

Lipiec w obrazkach


Miesiąc pełen wrażeń - podróży, słońca, prezentów, refleksji. Z tworzeniem było nieco słabiej, choć najbliższe miesiące nie wróżą zakwasów dłoni od trzymania ołówka czy pędzla. Zbliża się wrzesień, a to oznacza zmierzenie się z gimnazjalistami na jednym, a licealistami na drugim froncie. Zaświszczą kule... :)

sobota, 30 czerwca 2012

Czerwiec w obrazkach


Czerwiec za nami. Wiele okazji do spotkań z rodziną, załatwianie spraw, obowiązki domowe. Jeśli chodzi o malowanie/rysowanie - bez szału. Mogłam więcej. Zresztą, zawsze można (- puk, puk!, - kto tam?, - to ja, twój pracoholizm!). Mam nadzieję, że wkrótce Wam pokażę znacznie więcej wytworków, chyba, że się nie ochłodzi (w takim upale mózg paruje, nie mówiąc już o sprawności rąk). 
Cieszyły mnie natomiast chwile spędzone z Córeczką, niespodzianka od Męża z filmem ze mną w roli głównej, artykuł w "Spotkaniach z zabytkami", prezenty od Przyjaciół (tablica, świeca), kwiaty, chwile z poezją i dobrą książką, momenty refleksji, którymi się ubogaciłam, ważne rozmowy, spotkania z dziećmi, które nie tak dawno jeszcze uczyłam, ich uśmiechy, uściski, podziękowania. 
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
frag. Desideraty

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Kwiecień w obrazkach



Wiele projektów i planów, wiele konstruowania i malowania. Czuję się zdrowo zmęczona, ale to chyba dobrze:)

piątek, 30 marca 2012

Marzec w obrazkach


Koniec marca za pasem. Przyznam, że był to miesiąc dość pracowity i kreatywny. Jak widać na załączonym obrazku, moje prace i nabytki utrzymane były w morskich i prowansalskich klimatach oraz bogate w napisy, literki i jeszcze raz napisy...
Jeszcze miesiąc temu nie spodziewałam się też, że poznam na blogu tyle świetnych kobiet, których poczynania będą mnie inspirować i motywować do dalszej pracy, do których będę chętnie "wpadać" i czuć się jak u siebie:) Dziewczyny, to o Was! Dzięki, że jesteście!!!

środa, 29 lutego 2012

Luty w obrazkach

Czyli małe podsumowanie bieżącego miesiąca. Tak po prostu, trochę dla systematyki, trochę dla zabawy w PhotoScapie, i dla wspomnień, i dla siebie jako doping na najbliższy miesiąc:)


U mnie dziś świeci słońce, a po błękitnym niebie płyną białe obłoczki. Ziemia ożywa. Jest cicho, spokojnie i jasno. Żyć, nie umierać!