niedziela, 7 lipca 2013

Pani Uśmiechnięta, zawieszki z sercem i pokusy



Witajcie Kochani!

"Pani Uśmiechnięta" jest naszą parafialną gazetką, która ukazuje się co tydzień. Jej szatą graficzną zajmuje się mój Brat, a Tata często robi do niej zdjęcia. Tym razem rzucono pomysł, by na stronie głównej każdorazowo ukazywał się, oprócz zdjęcia, stały margines dekoracyjny. Ja wykonałam projekty tegoż w dwu wariantach dla wersji czarno-białej i dla kolorowej.


 




***


Chciałam się Wam też pochwalić przecudnej urody zawieszkami, które wykonała dla mnie Kasia (zapraszam do Niej - KLIK!), a w które zamierzam zaopatrywać każdą wykonaną dla Was pracę. Sądzę, że dodadzą uroku moim rysunkom, obrazom i wszelkim wytworom handmade.
Kasiu, serdecznie dziękuję!:)






***


A teraz Wam pokażę coś, co złamało moją silną wolę i kazało wysłać moją dietę na urlop:









Na szczęście opamiętanie przyszło dość szybko i znów mogę wrócić do ogóreczków, chudego mięsa itd. ;D




PRAWDA?!
O, jak ja nie lubię diet...



Dziękuję, że tak dzielnie mi kibicujecie! Czuję Wasze wsparcie i życzliwość:)
Jeśli macie ochotę, możecie też polubić mojego fanpejdża: https://www.facebook.com/Sercemmalowane
BĘDĘ WDZIĘCZNA! :)

Cudownego niedzielnego popołudnia! Korzystajcie z uroków lata;)

piątek, 5 lipca 2013

Santorini o zmierzchu




Witajcie Kochani!

Kiedy byłam dzieckiem, w wakacje często siadałam na ganku (najlepiej było, kiedy padał deszcz, bo wtedy lepiej się marzy), rozkładałam mapę na kolanach i wodziłam po niej palcem. Lubiłam odczytywać te wszystkie piękne, egzotyczne i niewiele mi mówiące nazwy i wyobrażać sobie, że jestem w stanie wszystkie te krainy ukryte pod melodyjnymi określeniami przemierzyć... Najlepsze były wyspy. Cejlon i Bali, Gotlandia i Reunion, Zanzibar i Barbados. Czy to nie pachnie przygodą? Złotym paskiem, cieniem palmy, mlekiem z orzecha kokosowego albo urwistym skalnym brzegiem, potwornym sztormem czy opuszczoną latarnią morską? :D

Tym razem padło na grecką Santorini, czyli Wyspę Świętej Ireny. Oczarowała mnie jej lśniąca biel i powalający intensywny błękit, kopuły i drewniane płotki.







Z zaciśniętymi z bólu ustami próbowałam zaaranżować na swoim podwórku zakątek iście grecki. Puste butelki, sztuczna niestety gałązka oliwna i kwiatki wypożyczone z tarasu pomogły mi wyczarować namiastkę gorącego Południa. Kamienie i tak zdążyły się wpić w moje kolana...:/ Ale czego się nie robi? :)
Mam nadzieję, że się Wam podoba.




Deseczka będzie dostępna już wkrótce w sklepiku, choć ten obecnie przechodzi drobny lifting. Wszystko po to, by było przejrzyściej i bardziej bogato. Jeśli ktoś już teraz chciałby się stać jej posiadaczem, piszcie na adres mailowy: monim22@gmail.com.

Cudownego weekendu, drodzy Czytelnicy!

środa, 3 lipca 2013

Akwarelowe marzenia o Toskanii i profesjonalna sesja fotograficzna






"Różnej wielkości wzgórza, które zmieniają barwy w zależności od pory roku, są tak malownicze, że można na nie patrzeć godzinami. Ciągnące się kilometrami pola usłane słonecznikami lub kwitnącymi makami potęgują wrażenie wszechobecnego ogrodu".
Aleksandra Seghi, "Słodkie pieczone kasztany"




Witajcie!

W naszym mieszkanku jest biblioteczka, a w niej same skarby - książki! Mam ich tyle, że mogę układać je według kolorów (sami zobaczcie). Kapitalnie to wygląda:)
Jest tam też półka przeznaczona specjalnie na moje włoskie pozycje książkowe. Pachnie drzewkami laurowymi i oliwkami, cyprysem, oleandrem, koprem włoskim, oregano i tymiankiem, kawą, wiatrem i polami i starymi murami, bo we Włoszech nawet zabytki mają swój niepowtarzalny zapach historii, kadzidła i lilii. Patrzę rozmarzonym wzrokiem w kierunku tej półki i ... już mnie na Pszowskich Dołach nie ma;)












Wielką radość sprawiło mi malowanie obrazków-miniaturek, które przedstawiają włoskie, ściślej toskańskie widoki. W passe-partout w kolorze brunatnej ziemi prezentują się całkiem nieźle. 
Na zdjęciach widzicie też śliczną zawieszkę, którą wykonała dla mnie Kasia (zapraszam do Niej). Taką lub podobną będę dołączać do każdego wyrobu ze sklepiku "Sercem Malowane".



***







Chciałam się Wam również pochwalić niezwykle piękną, klimatyczną sesją fotograficzną, świetnie oddającą mnie samą, mój charakter, pasje, wyobrażenia o świecie. Wykonała ją dla mnie Jagoda. Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć ze mną w roli głównej, obejrzeć, w jak ładnych okolicach mieszkam zapraszam Was na blog Jagody - KLIK!
Kochana, dziękuję!


Wam, moi Mili, życzę dobrych nadchodzących dni, pełnych radości, cudownych spotkań z drugim człowiekiem, chwili odpoczynku!

poniedziałek, 1 lipca 2013

Mam własną stronę autorską i sklep internetowy "Sercem Malowane"




Witajcie!

Pełna wrażeń, emocji, nadziei i dobrych myśli zapraszam Was na moją stronę autorską "Sercem Malowane", na której znajdziecie galerię z moimi pracami, opinie na temat tego, co robię oraz miejsce, w którym będzie można zamówić dla siebie portret, rysunek, obrazek - cokolwiek zapragniecie:)





Liczę na Wasze konstruktywne opinie! Piszcie, jeśli zauważyliście jakieś niedociągnięcia czy braki w informacji. Będę bardzo wdzięczna i wezmę je pod uwagę:)
Miło mi będzie, jeśli ponadto na facebooku polubicie mojego fanpage "Sercem Malowane". Dziękuję!

Życzę wszystkim dobrego wieczoru!

niedziela, 30 czerwca 2013

Czerwiec w obrazkach i zapowiedź!




Witajcie!

Już tradycyjnie, jak co miesiąc, prezentuję kolaż wykonany z najświeższych zdjęć. Tak wyglądały migawki z naszego czerwcowego życia:




Teraz jednak,
moi Drodzy,
mam zaszczyt ogłosić, iż

jutro zostanie otwarty
sklepik internetowy
"Sercem Malowane"

w którym będziecie mogli zamówić lub nabyć
dowolną pracę plastyczną


W jutrzejszym poście o tym Was poinformuję:)
Zapraszam na otwarcie!

Choć zdaję sobie sprawę, że jeszcze nie wszystko będzie perfekcyjnie wykończone, to jednak mam ambitne plany na przyszłość, które chcę konsekwentnie realizować.
Życzcie mi, proszę, powodzenia! Bez Was, kochani Czytelnicy, nie byłoby to możliwe:)



piątek, 28 czerwca 2013

Pożegnań ciąg dalszy




Witajcie!

Muszę sobie od kilku dni intensywnie powtarzać słowa: "Nie płacz, jeżeli coś się skończyło, lecz ciesz się, że ci się przytrafiło", bo bliżej mi teraz do łez niż do śmiechu. Tak piękny był to rok, tak wielu wspaniałych ludzi poznałam - i młodych, i nieco starszych, że jestem za niego bardzo, bardzo wdzięczna!






***



Wybaczcie, ale nie mogę się powstrzymać, by nie przytoczyć tu na wskroś wakacyjnych, wprost pachnących przygodą i wolnością tekstów. Są one dla mnie jak haust powietrza i jak łyk chłodnej wody w skwarne dni.
Pierwszy z nich nosi tytuł "Znów wędrujemy", którego autorem jest Krzysztof Kamil Baczyński:

Znów wędrujemy ciepłym krajem,
malachitową łąką morza.
Ptaki powrotne umierają
wśród pomarańczy na rozdrożach. 
Na fioletowoszarych łąkach
niebo rozpina płynność arkad.
Pejzaż w powieki miękko wsiąka,
zakrzepła sól na nagich wargach. 
A wieczorami w prądach zatok
noc liże morze słodką grzywą.
Jak miękkie gruszki brzmieje lato
wiatrem sparzone jak pokrzywą. 
Przed fontannami perłowymi
noc winogrona gwiazd rozdaje.
Znów wędrujemy ciepłą ziemią,
znów wędrujemy ciepłym krajem.





Poniżej zaś cytuję Jana Parandowskiego "Ruszyłem przed siebie":

Wziąłem laskę do ręki i ruszyłem przed siebie. Nastał cudowny tydzień wędrowania pod słońcem i deszczem. Co za rozkosz iść przez pola, przeskakiwać rowy, ścinać kijem chwasty, rwać liście z drzew zwieszających się nad ścieżką, rozgniatać w dłoni miękkie, wilgotne kłosy zbóż zielonych ocierających się o łydki, podnosić gałązki winorośli, aby dojrzeć ledwo wytrysłe perełki drobniuchnych gron. Wolna, jasna przestrzeń, której nieobjęte obszary rozszerza moja ciekawość, której słodka cisza dzwoni biczem mojego serca – niesie mi życie na swych wielkich dłoniach. Tak daleko pozostał krzyż ramy okiennej , na której umierały moje tęsknoty!
   O, drogo spękana od gorąca, towarzyszko moich nóg! O, wietrze, bracie wesoły!



"Wolna, jasna przestrzeń, której nieobjęte obszary rozszerza moja ciekawość, której słodka cisza dzwoni biczem mojego serca – niesie mi życie na swych wielkich dłoniach". 

Tu każde słowo jest melodią, czystą poezją, wielkim hymnem na cześć życia, cudownym zachwytem. Odkąd po raz pierwszy przeczytałam ten tekst (Parandowskiego) w podręczniku do języka polskiego, kiedy jeszcze chodziłam do szkoły podstawowej, wiedziałam, że będzie jednym z moich ulubionych. Jest NIESAMOWITY.

Mam nadzieję, że Wam też się spodobają i że nastroją Was wakacyjnie:) 

Życzę Wam wielu wrażeń, niezapomnianych chwil, odkrywania tego, co jeszcze przed Wami zakryte! Spędźcie dobrze wakacje!:) 


środa, 26 czerwca 2013

Z łezką w oku




Witajcie!

Za oknem pada deszcz. Suszę przemokłe doszczętnie ubranie (mam za swoje, zawsze się upieram, że nie będę nosiła ze sobą parasola) i ukradkiem ocieram łzę. Wczoraj moi Uczniowie z klasy pierwszej gimnazjum pożegnali się ze mną ciepłymi słowami i koszem pełnym wspaniałych róż w kolorze głębokiej czerwieni.



Tak bardzo żałuję, że nie będę miała okazji Ich dalej uczyć!
Bardzo związałam się z moimi Uczniami, z całym zresztą Gronem Pedagogicznym i Dyrekcją Gimnazjum nr 1 im. A. Mickiewicza w Radlinie. Atmosfera, która panowała w szkole, w pokoju nauczycielskim sprawiała, że do pracy przychodziło się z przyjemnością, z uśmiechem na ustach:) Zawsze mogłam liczyć na dobre słowo, koleżeńską pomoc i radę. Ogarnia mnie podziw na myśl, jak sprawnie zarządzana jest to szkoła i jak wszystko jest tam dobrze zorganizowane.To między innymi dzięki Nauczycielom tej szkoły i dzięki Ich aprobacie i zachęcie podjęłam pewne kroki i działania, o których Wam opowiem za kilka dni.
Dziękuję Wam wszystkim za ten cudowny rok, a -


Na otarcie łez pozostaje mi miseczka pełna smakowitych czereśni! Cóż... dobre i to:)


Serdecznie Was pozdrawiam, moi mili Czytelnicy! Tylu Was jest, że sam ten fakt napawa mnie wielką dumą! Dziękuję!

niedziela, 23 czerwca 2013

Portret sióstr, czyli o tym, co można podarować tacie na Dzień Ojca



Witajcie w to niedzielne popołudnie!

Chciałam Wam dziś przedstawić urocze dziewczynki, Maję i Olę, które chcąc sprawić radość tatusiowi w tym szczególnym dniu podarowały mu swój wspólny portret.





Portrecik jest nieduży - 21x15 cm. Dowiedziałam się, że ma stać na biurku taty dziewczynek i przypominać o tych dwóch uśmiechniętych Słoneczkach :D Mam nadzieję, że w tej formie "kieszonkowej fotografii" dobrze się sprawdzi!

Ja, póki co, tonę w papierkowej robocie. Zbliża się koniec roku, a wtedy właśnie jest najgoręcej. Szczęśliwie dla mnie jednak, nie zdążę znudzić się nicnierobieniem w wakacje, bo mam kilka rysowano-malowanych zleceń, na których realizację już się baaardzo cieszę!
Miłego niedzielnego wypoczynku, Kochani!

sobota, 22 czerwca 2013

Dziecko w wiadrze i dobre wiadomości





Witajcie!

Mam pytanie: wiecie, co może zmieścić się w wiadrze? Co lub kto? Odpowiedź jest prosta: Lidka we własnej osobie! Mamy łazienkę utrzymaną w stylu marynistycznym, dziecko w niej przebywając wczuło się w rolę, złapało wiatr w żagle i ahoj, przygodo! :)


Przestwór oceanu czeka!...


Psotne i brudne dziecko to podobno szczęśliwe dziecko. My z pewnością takie mamy!:D
Kiedy postanowiłam położyć kres zabawie, nie wiem, jakim cudem Lidka przekręciła się w swojej łódce i pokazując mi plecki dała do zrozumienia, że jest obrażona:



Dziecięca wyobraźnia nie zna granic...:)


W wolnej chwili zamierzam zrobić coś dla siebie i poczytać ciekawą książkę. Czas wkrótce znajdę, bo w końcu zbliżają się:



WAKACJE!!! :)


Siądę sobie w moim ulubionym kąciku, z filiżanką kawy i lekturą w ręce i będę ODPOCZYWAĆ!


I wyobrażać sobie, jak pięknie jest na świecie! A może nawet uda się gdzieś wyjechać;)


Takiej fantazji, dziecięcej radości, czerpania przyjemności z małych rzeczy, pysznej kawy i dobrej książki Wam też życzę!

czwartek, 20 czerwca 2013

Wojtuś ma już rok!




Witajcie!

Tak między powrotem ze szkoły a wyjściem do dentysty (:///) wrzucam moją jedną z świeższych prac. Jest nią portret przystojnego mężczyzny, który wczoraj skończył swój pierwszy rok życia:) Z tego, co wiem, portret Rodzicom Wojtka bardzo się spodobał. Wam też?




Ania, najlepsza ciocia Wojtusia, zamówiła dla niego w prezencie taki oto portret.
Wojtusiu, składam Ci najlepsze życzenia wszystkiego dobrego i niech Twoja rysowana podobizna w przyszłości przypomina Ci o pięknych, beztroskich latach dzieciństwa.

Wam, Kochani, życzę wspaniałego weekendowego wypoczynku (wszak dziś już czwartek!:) i nieco niższej temperatury powietrza:) pa.