środa, 17 kwietnia 2013

Ars longa, vita brevis

"Sztuka jest długotrwała, życie krótkie", mawiał Seneka. O uniwersalnym, ponadczasowym charakterze sztuki przekonały mnie moje uczennice drugiej klasy Liceum Plastycznego w Wodzisławiu Śląskim. Wspólnie zorganizowałyśmy zajęcia z historii sztuki, w czasie których dziewczyny mogły na swój własny, niepowtarzalny sposób zinterpretować wybrane przez siebie dzieła mistrzów - Rubensa, Rembrandta, Vermeera. Nie narzucałam sposobu wykonania zadania - liczyłam na kreatywność przyszłych artystek i się nie zawiodłam. Ich pomysłowość i bogactwo wyobraźni przerosły moje wyobrażenia. Sama wiele wyniosłam z tej lekcji, a dumna z ich pracy, prezentuję ich dzieła poniżej:

Oto znany obraz Jana Vermeera pochodzący z ok. 1665 r. "Dziewczyna z perłą":


A tak wygląda jego współczesna interpretacja:


Autorkami, a jednocześnie modelkami są: Marta Zbroja (górny rząd, po lewej), Katarzyna Kieś (górny rząd, po prawej) i Ewa Walicka (dolny rząd, po lewej - gdyby ktoś miał wątpliwości). Prawdziwe piękności z różnych zakątków świata (Afryki, Polski, Indii) przybyły tego dnia do szkoły :)

Oto obraz Rembrandta "Ofiarowanie Chrystusa w świątyni":


Dziewczyny genialnie to dzieło skopiowały, dopisując gestem, słowem, swoim wdziękiem dalszą treść:


W roli Matki Bożej wystąpiła Marysia Bugdol, a w roli starca Symeona Kinga Bugdol (tak, tak! dobrze myślicie, to siostry bliźniaczki:) Jeśli Was pomyliłam, dziewczyny, wybaczcie; dwóch kropli wody też bym od siebie nie odróżniła;). Rolę prorokini Anny odegrała Ania Juraszek, a przesympatycznym narratorem była Monika Putek.

Miałam okazję też zobaczyć kilka ciekawych rysowanych parafraz:


Trzy Gracje Rubensa o pełnych kształtach zamieniły się na rysunku Moniki Kufki w wychudzone, przystające do dzisiejszych kanonów piękna dziewczyny:


"Lekcja anatomii doktora Tulpa" Rembrandta

 po liftingu Moniki Koczy prezentowała się tak (zwróćcie uwagę na wąsik Tulpa!:D


a i w końcu słynny portret dziewczyny Vermeera doczekał się nowego spojrzenia, którego autorką jest Ada Wójciak (widzicie te niesamowite oczy?!):


Przepiękny, nastrojowy obraz Vermeera "Dziewczyna nalewająca mleko"


doczekał się przedłużenia w czasie i przestrzeni w postaci bardzo udanej scenki, którą jej autorki zaprezentowały klasie w formie filmu niemego, a tu pokazuję Wam jego wybrane kadry:


To nie XVII-wieczna holenderska pani domu, ale wzorowa uczennica Agnieszka Grabowska


tu bucikami (!!!:) tupie Ala Kotwas


 a powyżej wdzięcznym gestem mleko nalewa Aneta Kaczmarek. Wizualizacja całości stała się możliwa dzięki fotografiom Sabiny Nietrzpiel:)
Spójrzcie, jaka dbałość o szczegóły - nakrycie stołu wprost wyjęte z epoki, wiklinowy kosz, nakrycie głowy bohaterki. Dla mnie rewelacja!

Dziewczyny, raz jeszcze wielkie dzięki! Spisałyście się na medal!:)
Niektóre zdjęcia powyżej zamieszczone wykonała Ewa Walicka, której w tym miejscu serdecznie dziękuję.

Drodzy Czytelnicy, a jak Wam się podoba???
Wiosenne pozdrowienia!


19 komentarzy:

  1. świetne prace!
    fajny pomysł na lekcję! (fajna Pani :))
    zdolne uczennice :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny, za komentarz!
      Serdecznie Cię pozdrawiam, miłego wieczoru:)

      Usuń
  2. Zgadzam się fajny pomysł . Gratulacje dla pomysłowej Pani i uczennic . Pozdrawiam K.N.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To uczennice powinny zbierać komplementy! Dzięki Kasiu, do następnego!

      Usuń
  3. Dobre :-) Juz wysylam córce linka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! Jak miło:) Córka też uczy się w plastyku?

      Usuń
  4. Świetny pomysł! Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ;), przy Trzech Gracjach zastanawiałam się, czy zaraz nam akt nieletnich pokażesz ;), oj, jestem ciekawa interpretacji Gabrielle d'Estrees i jednej z jej sióstr (a propos czytałaś Purpurową linię Fleischhauera i jego interpretację tego obrazu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, Gabrielle... nie lubię tego obrazu. Dość dużo jednak emocji wzbudził na lekcji, bo zdaje się, że jest w kanonie dzieł do zapamiętania:/
      Fleischhauera nie czytałam, choć przypuszczam, że mam za słabe nerwy na takie treści. Mocna jest?

      Usuń
    2. jest fascynacją autora obrazem (studiowaniu dokumentów na jego temat poświęcił ponoć 7 lat ;) i próbą odpowiedzi na to, co obraz przedstawia i w jaki sposób powstał, nie rozumiem pojęcia "mocna", ale nieźle napisana jest i tło historyczne całkiem, całkiem ;)

      Usuń
  6. niesamowite... ogromna pomyslowosc, brawo dla dziewczyn;) przyznam ze niektore interpretacje mnie rozbawily...przepraszam jesli nie powinny;)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie tyle interpretacje, co poszczególne motywy w nich. Widziałaś te bułki na ostatnich zdjęciach? a adidasy jak ulał pasujące do stylizowanej na starą sukni?:D na lekcji też nam było wesoło:D Tutaj mina Ali szczególnie przypadła do gustu:)

      Usuń
  7. super ! bardzo kreatywne masz uczennice i zdolne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietne, bardzo mi sie podobją trzy gracje i ostatnia dziewczyna z perłą:))) Brawo za nieograniczoną wyobraźnie i kreatywność! Kiedyś robiłam podobne na warsztatach, dzieczyny miały przedstawić w dramie współczesne zakończenie do bajek, każda grupa miała swoją. Wyszło genialnie i śmiechu było przy tym co niemiara!
    Twórczą mamy młodzież:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo, tez ciekawy pomysl! moze jeszcze kiedys wykorzystam!
      buziaki

      Usuń
  9. Aż strach pomysleć co by było gdybym miał też tak pomysłowych nauczycieli :)
    Świetna robora twoja i twoich uczennic
    PS. Fajny link z prawej :) THX
    Pozdr DB.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmicznie fajny! W wersji haftowanej też;)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze:) Zapraszam ponownie!